U wybrzeży Libii trwa wielka operacja ratowania około 3 tysięcy uchodźców z kilkunastu dryfujących łodzi, którymi usiłowali przepłynąć do Włoch - podały media w sobotę. W akcję zaangażowane są włoskie i brytyjskie jednostki.

Doniesienia o wysokiej liczbie uciekinierów na łodziach potwierdził Urząd Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR).

Na każdej z około 15 łodzi jest od kilkudziesięciu do kilkuset imigrantów.

Pierwsza o kolejnej kryzysowej sytuacji na Morzu Śródziemnym poinformowała załoga okrętu brytyjskiej Royal Navy, HMS Bulwark. Rząd w Londynie oddał tę jednostkę do dyspozycji unijnej operacji Tryton, polegającej na patrolowaniu wód i ratowaniu imigrantów. Na pokładzie okrętu znajduje się brytyjski minister obrony Michael Fallon.

Do ratujących uchodźców Brytyjczyków dołączyła natychmiast włoska straż przybrzeżna i marynarka wojenna oraz załoga okrętu z Niemiec.

Wszystko wskazuje na to, że to największa od dłuższego czasu operacja ratowania imigrantów w Cieśninie Sycylijskiej.

interia.pl{jvotesystem poll=|69|}

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież