Bardziej niż islamistów boję się naszej nienawiści

„Nie jestem ślepy na efekty powolnej islamizacji wielu europejskich krajów. Boję się barbarzyńskich islamskich fanatyków, gotowych ścinać głowy niewiernym. Ale jeszcze bardziej boję się naszej niewierności najważniejszemu chrześcijańskiemu przykazaniu, przykazaniu miłości – pisze w edytorialu Tomasz Lis.

„Drodzy uchodźcy z Syrii, jeszcze do nas nie przyjechaliście, nie wiadomo, czy w ogóle przyjedziecie. Ale już z całego serca Wam dziękuję. Dzięki Wam dowiedziałem się bardzo wiele o nas, Polakach, a szczególnie o naszych politykach” – czytamy w edytorialu tygodnika „Newsweek”.
Redaktor naczelny „Newsweeka” wraca do retoryki używanej niegdyś przez PiS, podziału na „Polskę solidarną i Polskę liberalną”. Po 10 latach widać, że tamten podział nie był prawdziwy, bo zdaniem Tomasza Lisa w rzeczywistości mamy podział na Polskę solidarną i – z drugiej strony – antysolidarną, ksenofobiczną i wsobną. Przy czym linia podziału nie pokrywa się z podziałem na wierzących i niewierzących.

Część Polski pokazuje grymas nienawiści i nietolerancji. „Widać ją na internetowych forach, które nie zostały jeszcze zablokowane dla antymuzułmańskiego i antyarabskiego hejtu. Widać ją także doskonale na sejmowej trybunie oraz w telewizji.”
Sprawa uchodźców pokazała, że w naszej polityce brakuje nie tylko rozumu, ale też serca.

„Szczególnie odrażające są wystąpienia polityków, którzy na co dzień mają usta pełne frazesów o chrześcijaństwie, więzi z Kościołem i o bezdyskusyjnym obowiązku ochrony życia. Oczywiście, pod warunkiem że jest ono polskie i nienarodzone. Narodzone i arabskie najwyraźniej ochronie nie podlega” - podkreśla redaktor naczelny „Newsweeka”.

I podaje przykłady: „poseł Błaszczak dowodzi, że uchodźcom nic nie grozi, skoro przybywają z Turcji. Jeszcze bardziej empatyczny jest zjednoczony z PiS poseł Gowin. Właśnie rozszerzył swą troskę o bezbronne istoty z zarodków na niemowlęta. Oczywiście polskie, które za chwilę będą wylatywać w powietrze.”

Poseł Gowin, zazwyczaj zgodny z nauczaniem biskupów, tym razem nie uwzględnia nauczania papieża Franciszka. Podobnie redaktor Terlikowski, który także twierdzi, że w przypadku uchodźców doktryna o nieomylności papieża nie ma zastosowania. „Papieże i biskupi są nieomylni, gdy mówią o zarodkach i o diable dżenderze. Mylą się natomiast głęboko, gdy mówią o miłości bliźniego” - pisze Tomasz Lis i podkreśla, że strasznie smutne jest to, że musielibyśmy się poddać dyktatowi Niemiec, by zachować się przyzwoicie. „Trochę się pozmieniało, prawda?”

Także partia rządząca nie zajmuje jasnego stanowiska. A wystarczyłoby powiedzieć: „Nie poddamy się niczyjemu dyktatowi, ale poddajemy się dyktatowi sumienia i honoru.”

Nie bagatelizuję lęków wielu Polaków. Nie jestem ślepy na efekty powolnej islamizacji wielu europejskich krajów. Boję się barbarzyńskich islamskich fanatyków, gotowych ścinać głowy niewiernym. Ale jeszcze bardziej boję się naszej niewierności najważniejszemu chrześcijańskiemu przykazaniu, przykazaniu miłości” - pisze Tomasz Lis.

newsweek.pl

 

Oceń artykuł: Bardziej niż islamistów boję się naszej nienawiści

8

Głosów

Głosowanie
Negatywnie

2 Lat temu

3

Głosów

Głosowanie
Pozytywnie

2 Lat temu

1 możliwych do oddania głosów

jVoteSystem developed and designed by www.joomess.de.

Komentarze  

#2 Jw 2015-10-07 14:19
Lis jest najbardziej antychrześcijańskim i antypolskim dziennikarzem jaki jest w mediach. Robi wszystko aby zniesławić nasz kraj, naszą wiarę.
Cytować
#1 januszjanusz 2015-10-04 13:20
[fv]lis ty stary bałamucie i ignorancie[/fv]
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież