Żyd, muzułmanin i gej pracownikami osiedlowej piekarni. Klienci odwiedzili zaplecze

Jestem lekarzem i nieraz udało mi się uratować ludzkie życie – mówi muzułmanin Salam, jeden z pracowników piekarni, na zaplecze której zaproszono klientów. Akcja była inicjatywą stowarzyszenia „Otwarta Rzeczpospolita” oraz nieformalnej grupy „Chlebem i Solą”, która upowszechnia rzetelną wiedzę i obala stereotypy na temat uchodźców. – Czy ten chleb smakuje tak samo, co chleb upieczony przez Polaka? – pytał Salam.

Dowiedziałem się o tym, że jestem Żydem w wieku 9 lat. Popłakałem się, bo wiedziałem z podwórka, że to jest wszystko, co najgorsze – opowiada Andrzej, bohater filmu przygotowanego przez nieformalną grupę „Chlebem i Solą” oraz stowarzyszenie „Otwarta Rzeczpospolita”. Razem z Andrzejem, na zapleczu jednej z osiedlowych piekarni znaleźli się: gej Kamil, muzułmanin Salam, uchodźczyni z Kongo Rosa oraz uchodźca z Syrii Radwan. Klientów piekarni zaproszono na zaplecze, aby sprawdzić, jak zareagują, gdy dowiedzą się, kto piecze ich chleb.

Czy to, że akurat gej przyrządził dla pana chleb to dla pana różnica? – pytał klientów Kamil, który marzy o tym, żeby założyć własną rodzinę i adoptować dzieci. Odpowiedzi były różne. – Bóg tak stworzył Adama i Ewę i oni powinni się kochać, a nie facet z facetem – odpowiedział mu jeden z mężczyzn. – Pan nie chce wejść do królestwa niebieskiego? – zapytał inny.

Na szczęście reakcje pozostałych klientów, które znalazły się w filmie, napawają optymizmem. Zapewniali piekarzy, że upieczony przez nich chleb niczym nie różni się od pieczywa przygotowanego przez Polaków. – Niech się pan tu dobrze czuje. Polacy nie są źli! – powiedziała do Salama na odchodne jedna z klientek.

newsweek.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież