Przemyśl islam razem z muzułmanami. "Rethinking Islam"

Polacy pytają muzułmanów: jak islam traktuje kobiety czy one muszą nosić hidżaby, czy po zamążpójściu kobieta staje się własnością męża, czy one cierpią. Mnóstwo mitów. Wielu z nas wciąż myśli, że islam to haremy - opowiadają Anna i Karol Wilczyńscy, twórcy islamistablog.pl, którzy razem z dr Sindhują Sankaran i dr Karoliną Czerską-Shaw organizują 17-18 maja w Krakowie wydarzenie "Rethinking Islam".

Renata Radłowska: Dlaczego mam „przemyśleć islam”?


Karol Wilczyński: Chyba oboje zgodzimy się z tym, że wiele osób w Polsce ma uprzedzenia, stereotypy i lęki związane z islamem. Nie znamy tej kultury, a coraz więcej muzułmanów przyjeżdża do naszego kraju jako turyści, pracownicy, studenci. Myślimy o nich tak, jak nas nauczono; boimy się, bo „trzeba się bać”. Jak często piszemy na blogu – właśnie dlatego warto „przemyśleć islam”, skonfrontować nasze wyobrażenia z rzeczywistością, faktami. Tak naprawdę może się to stać tylko podczas spotkania.
Kto pomoże nam przemyśleć islam?

Anna Wilczyńska: Muzułmanie. Przyjedzie dr Hosn Abboud, która zajmuje się kobietami w Libanie, będzie mufti Nedal Abu Tabaq z Ligi Muzułmańskiej w RP, Muazzamakhon Kadyrova, tadżycka obrończyni praw człowieka, która musiała uciekać ze swojego kraju po tym, jak zaangażowała się w obronę członków partii muzułmańskiej przed lokalnym reżimem. Oprócz tego będzie wiele znakomitych badaczek, chociażby dr Rocio Daga z uniwersytetu w Monachium opowie o powstawaniu radykalizmów w islamie. Będą też warsztaty – o polityce, teologii, prawach człowieka, integracji, a nawet dialogu międzyreligijnym. Będzie debata dziennikarzy prowadzona przez muzułmankę. Jest czego słuchać. Najlepszą okazją do spotkania będzie jednak Iftar (wieczorny posiłek po zakończeniu całodziennego postu), który organizujemy z członkami społeczności muzułmańskiej. Na to wydarzenie zapisało się 150 osób.
Sami przekonani, prawda?

K.W.: Na Iftar przyjadą ludzie otwarci, to pewne. Ale i im zdarza się powielać stereotypy. Część z nich nigdy nie spotkała muzułmanina lub muzułmanki. Część ma wiele pytań, na które chce dostać odpowiedzi. Ale liczymy na to, że wiedza i doświadczenie, które oferujemy w czasie „Rethinking Islam”, będą rezonować też ostatecznie na tych nieprzekonanych.
O co najczęściej Polacy pytają muzułmanów?

A.W.: O kobiety w islamie. Jak są traktowane, czy muszą nosić hidżaby, czy po zamążpójściu kobieta staje się własnością męża, czy one cierpią. Mnóstwo mitów. Wielu z nas wciąż myśli, że islam to haremy. Są też pytania o radykalizację w islamie, o to, skąd się bierze terroryzm, czy każdy muzułmanin nienawidzi chrześcijan; ludzie bez przerwy o to pytają.
Dlaczego bez przerwy?

K.W.: Bo może odpowiedzi nie dotarły albo były mało przekonujące. Przygotowując program „Rethinking Islam”, mieliśmy wrażenie, że coś poszło nie tak; że pytający nie dotarł do źródła. Trzeba więc pytać tak długo, aż dostaniemy odpowiedź, którą zrozumiemy i która w nas zostanie. Do tego zachęcamy ludzi. Mam ogromną nadzieję, że te 150 osób uczestniczących w Iftarze dostanie odpowiedzi, będą mogły przecież rozmawiać w cztery oczy z muzułmanami. One wrócą potem do swoich środowisk i będą wiedziały, jak zareagować na rasistowskie czy ksenofobiczne postawy, z którymi się spotkają. Takie narzędzie chcemy im dać.
Będziecie też w Tarnowie, w szkole, w której uczniowie pozowali do zdjęć z repliką broni użytej przez zamachowca z Christchurch w Nowej Zelandii.

K.W.: – Dziwne, że żadna z organizacji zajmujących się prawami człowieka i walczących z ksenofobią i rasizmem jeszcze tam nie dotarła. Będziemy pierwsi. Spotkamy się z nauczycielami z tej szkoły i poprowadzimy dla nich warsztaty. Tak naprawdę chodzi o to, żeby pokazać im, że nasza niewiedza na temat islamu jest dzisiaj problemem. Wciąż sprzedajemy dzieciom w szkole historię konfliktu z islamem, co potem staje się samospełniajacą się przepowiednią. Nie szkodzi, że ktoś jest uprzedzony, że wierzy, że islam to tylko konflikt. Ale nauczyciel ma nauczyć myślenia, poszukiwania odpowiedzi i właściwych źródeł. Pomóc w zrozumieniu. Nie chodzi o to, żeby każdy poznał islam od podszewki i doktoryzował się z niego; raczej o to, żeby wykształcił w dzieciakach potrzebę szukania odpowiedzi, a nie sięgania po te nasiąknięte stereotypami.
Z uczniami się nie spotkacie?

A.W.: – Może kiedyś. Wciąż mam nadzieję, że nauczyciele zaproszą nas na lekcję do klas. I że skorzystają z naszego zaproszenia na „Rethinking Islam”.
Szacunek dla inności – tego powinna uczyć każda szkoła.

K.W.: – Tego powinni uczyć wszyscy. Szkoła ma uczyć czegoś więcej – samodzielnego myślenia czyli jak szukać informacji i jak uzasadniać to, co jest przyjmowane jako wiedza. Z tego prowadzimy regularnie zajęcia w różnych szkołach. Program „Otwarty Kraków” pomógł nam zdobyć kontakty do nauczycieli. Problem z tym, że potrzebne są rozwiązania systemowe, a nie okazjonalne spotkania. Mówisz, że powinienem porozmawiać o tym z kuratorium? Nie wyobrażam sobie, by Barbara Nowak była otwarta na wprowadzenie programów popularyzujących wiedzę na temat islamu i migracji. Choć oczywiście, pozostajemy otwarci na wszelkie propozycje.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież