Turcja zaatakowała Syrię. Są pierwsze ofiary wśród cywilów

Zaognia się konflikt na Bliskim Wschodzie. Po wycofaniu się wojsk amerykańskich z północnej Syrii, terytorium kontrolowane przez Kurdów zostało zaatakowane przez Turcję. W nalotach zginęły już dwie osoby - przekazała agencja AFP powołując się na źródła w siłach kurdyjskich. 

Tureckie wojsko rozpoczęło w poniedziałek "Operację Źródło Pokoju". Ankara przekonuje, że jej celem jest wyparcie terrorystów z północnej Syrii. Tereny te pozostają pod kontrolą kurdyjskich oddziałów, są też schronieniem dla uchodźców z reszty terytorium Syrii.

Francuska agencja AFP przekazała, że w pierwszych nalotach zginęło 2 cywilów. Z drugiej strony kurdyjskie media informują o tym, że rośnie liczba rannych. Początkowo mowa była o dwóch osobach, teraz o siedmiu.

Turcja atakuje. Świat reaguje na doniesienia z Syrii

Francja, Niemcy oraz Wielka Brytania zażądały zwołania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w celu omówienia tureckiej ofensywy w Syrii - przekazała francuska minister ds. europejskich. Według źródeł dyplomatycznych, na które powołuje się 

AFP, pilne posiedzenie RB odbędzie się w czwartek.

Na turecką "Operację Źródło Pokoju" zareagował także prezydent USA. "Dziś rano Turcja, członek NATO, zaatakowała Syrię. 

Stany Zjednoczone nie popierają tego ataku i wyraziliśmy już zdanie, że jest to zły pomysł. W pobliżu nie ma żadnych żołnierzy amerykańskich" - przekazał Donald Trump w oświadczeniu. Republikanin dodał, że USA będzie "blisko przyglądać się" tureckiej operacji. 

"Naszą misją jest zapobieganie utworzeniu korytarza terrorystycznego przez naszą południową granicę i zaprowadzanie pokoju w tym regionie" - napisał tuż po rozpoczęciu nalotów turecki prezydent.

Według Recepa Tayyipa Erdogana chodzi o wyeliminowanie zagrożeń ze strony syryjskich Kurdów z YPG oraz bojowników z dżihadystycznego Państwa Islamskiego i ułatwienie powrotu do kraju syryjskich uchodźców, przebywających obecnie w Turcji, po utworzeniu "bezpiecznej strefy" w tym rejonie. "Zachowamy integralność terytorialną Syrii i uwolnimy społeczności lokalne od terrorystów" - zapowiedział szef państwa.

Brytyjska stacja BBC przypomniała, że Kurdowie kontrolują więzienia, w których przetrzymywani są dżihadyści z Państwa Islamskiego wraz z rodzinami. Nie wiadomo, jaki czeka ich los po wkroczeniu sił tureckich.

wp.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież