Wielkie Brytania: Kolejne wezwanie do interwencji w Syrii i Iraku

Kolejny brytyjski wojskowy skrytykował politykę premiera Davida Camerona wobec zagrożenia ze strony Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku. Generał Richard Shirreff (wym. szeryf), który jeszcze do marca był zastępcą w europejskim dowództwie NATO, powiedział telewizji BBC, że nie można wykluczać z góry interwencji wojskowej.

Generał Shirreff uważa, że premier Cameron popełnił błąd deklarując 10 dni temu w "Sunday Telegraph": "Buty naszych żołnierzy nie staną na ziemi irackiej".
 
Wykluczać 'buty na ziemi' i twierdzić, jak w tym artykule, że nie chcemy walczyć, od razu daje przeciwnikowi punkty na samym początku meczu - powiedział generał Shirreff i uznał, że w walce z islamistami nie można też wykluczać współpracy z prezydentem Assadem, jak to czyni brytyjski rząd. - Państwo Islamskie - dodał - operuje z terytorium Syrii i dlatego bez wątpienia trzeba będzie rozmawiać z trudnymi partnerami, z nieprzyjemnymi ludźmi.
 
Generał Shirreff dołączył do chóru byłych wojskowych, którzy powtarzają to samo - nie można wykluczać interwencji w Iraku i rozmów z Assadem. Poprzednio mówili to już były szef brytyjskiego sztabu generalnego i były dowódca w Iraku generał Richard Dannatt, generał Mike Jackson i pułkownik Richard Kemp. Do tych głosów dołączył były konserwatywny minister obrony i spraw zagranicznych Malcolm Rifkind.

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież