Współczesna sytuacja kobiet muzułmańskich

 

 

 

Nie sposób w krótkim tekście opisać sytuację życiową wszystkich kobiet muzułmańskich, choćby z tego powodu, że często jedyną rzeczą, która je łączy, jest wyznawanie islamu, a dzieli je wszystko inne – narodowość, język, krąg kulturowy, pochodzenie i tradycja. Do tego dochodzi pochodzenie społeczne, poziom wykształcenia, rola społeczna – ale przecież nie sposób byłoby także opisać w jednym tekście sytuacji wszystkich kobiet chrześcijańskich czy choćby tylko katolickich. Nie da się porównać sytuacji polskiej Tatarki z sytuacją mieszkanki Arabii Saudyjskiej, muzułmanki z Indonezji i Turczynki. Dzieje się tak m.in. dlatego, że niektóre szkoły prawa w islamie, szczególnie szkoła malikicka, powszechna w Afryce, dopuszczają elementy prawa zwyczajowego, obecnego na danym terenie jeszcze przed przyjściem islamu. Na sytuację kobiet muzułmańskich wpływają więc także pewne czynniki, dla których nie ma podstaw w źródłach religijnych, Koranie i sunnie. Na przykład islam i szariat obarcza się winą za wyrok śmierci za cudzołóstwo dla kobiet w Nigerii – tymczasem w Koranie taka sama kara przewidziana jest za cudzołóstwo i dla kobiety, i dla mężczyzny (sura 24:2). W całym Koranie nie ma jednak ani słowa o karaniu śmiercią przez kamienowanie.

 

Przy opisywaniu sytuacji kobiet muzułmańskich nie bierze się pod uwagę, że bardzo często podobnie wygląda sytuacja kobiet w innych społecznościach patriarchalnych, w tym także chrześcijańskich, na przykład na południu Włoch czy w Ameryce Środkowej. Zarzuca się niesprawiedliwe traktowanie kobiet społeczeństwom, które z różnych przyczyn borykają się z nędzą, brakiem edukacji, niskim poziomem rozwoju społecznego – a jak uczy doświadczenie, dopiero osiągnięcie określonego poziomu rozwoju sprzyja refleksji na temat sytuacji kobiet. W końcu w Europie dopiero w XX w. przyznano kobietom prawa wyborcze, a niektóre państwa (Szwajcaria) zwlekały z tym aż do lat siedemdziesiątych tego wieku.

 

Współczesna sytuacja kobiet muzułmańskich jest zatem bardzo odmienna w różnych częściach świata islamu i nie da się napisać o niej jednoznacznie, czy jest zła, czy dobra. W niektórych miejscach z różnych względów jest lepsza, w innych znacznie gorsza. Nie wynika to tylko z podziału na społeczeństwa bogate i biedne, gdyż w bogatych krajach Zatoki kobiety mają mniej wolności niż w biednej wiosce w Syrii. Zdarzające się przypadki uciskania kobiet i odmawiania im prawa decydowania o własnym życiu, mimo że bywają uzasadniane religijnie, najczęściej są wynikiem wykorzystania islamu dla usankcjonowania patriarchalnych obyczajów. Islam dość łatwo daje się nadużywać, gdyż nie ma jednej zwierzchniej instancji orzekającej, która interpretacja jest prawdziwa. Na przykład nakaz noszenia zasłony uzasadnia się tekstem Koranu, tymczasem wśród samych teologów muzułmańskich nie ma zgodności co do tego, czy Koran w ogóle każe nosić zasłonę wszystkim kobietom, a jeśli tak, to jak wiele ma ona zasłaniać.

 

Z drugiej strony, należy pamiętać o tym, że niewychodzące z domów kobiety, czyli według naszych standardów podporządkowane i zamknięte, mają bardzo dużo do powiedzenia w wielu sprawach, w tym rodzinnych – na przykład decydują o wyborze małżonka dla dzieci. Nierzadko w domu dorosłego syna rządzi jego matka, której on słucha w wielu sprawach, także zawodowych.

 

W sytuacji i zachowaniu kobiet w świecie islamu można jednak zauważyć pewne ogólne tendencje. Otóż podnosi się poziom ich wykształcenia, ale także następuje zwrot ku religii, wyrażający się mianowicie w częstszym noszeniu zasłony, niż to miało miejsce za czasów ich babek czy matek. Wiele młodych muzułmanek zakłada chustę i dzieje się tak nawet w tych krajach, które mają tradycję innego ubioru muzułmańskiego. Badacze nazywają to arabizacją wzorców kulturowych i uważają, że jest to wynikiem globalizacji oraz ułatwień w komunikacji. Młode muzułmanki są przekonane, że noszenie zasłony daje im wolność i podnosi ich godność. Wyrażają także coraz śmielej inne aspiracje religijne: chęć uczestniczenia na równi z mężczyznami w modlitwach w meczecie czy pragnienie zdobywania wiedzy na temat religii i swoich praw z niej wynikających. Są dumne z tego, że są muzułmankami, i dlatego strojem oraz zachowaniem podkreślają swoją odrębność – nieuleganie wpływom obcej kultury zachodniej.

 

Polskie muzułmanki pochodzenia tatarskiego od dawna zaangażowane są w życie religijne swoich wspólnot: pani Dżemila Smajkiewicz-Murman „zbudowała” meczet w Gdańsku (to był jej pomysł i ona zebrała fundusze), pani Halima Szahidewicz jest przewodniczącą gminy muzułmańskiej w Białymstoku, a pani Mirosława Korycka – w Bohonikach.

 

Feminizm w islamie

 

Wśród muzułmanek rozwija się także feminizm. Po raz pierwszy ruch ten pojawił się w Egipcie w latach dwudziestych XX w. pod nazwą nisa’ijja (arabskie tłumaczenie terminu feminizm) – Egipt to państwo cechujące się wyższym poziomem edukacji. Od tej pory feminizm jest stale obecny w świecie muzułmańskim. Nasilenie dyskursu feministycznego nastąpiło w krajach muzułmańskich w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

 

Jest to ruch alternatywny w stosunku do feminizmu rozwijającego się w świecie zachodnim, podobnie jak inne ruchy feministyczne tzw. Trzeciego Świata podkreślające różnorodność kultur, w których żyją kobiety, a co za tym idzie, odmienność ich problemów i sposobów ich rozwiązywania. Ruch ten stawia sobie za cel, by kobiety muzułmańskie nie były traktowane jak przedmiot badań i dyskusji, lecz stały się aktywnymi ich uczestniczkami przy uwzględnieniu wszystkich aspektów rzeczywistości, w której żyją. Jednocześnie odrzuca popularną wśród konserwatywnych myślicieli muzułmańskich tezę, że feminizm jest produktem myśli Zachodu i elementem „kolonializmu intelektualnego”.

 

Feminizm w świecie islamu podobnie jak analogiczne zjawisko na Zachodzie ma różne oblicza. Zasadniczo można go podzielić na: ateistyczny (traktujący religię jako powód ucisku kobiety), sekularystyczny (do religii odnoszący się obojętnie) oraz religijny. Dwa pierwsze nurty nie różnią się zasadniczo od analogicznych ruchów zachodnich. Feminizm religijny natomiast dzieli się na muzułmański i islamski – mimo, wydawałoby się, identycznego znaczenia tych terminów, różnice są znaczne. Feminizm islamski powstał później niż muzułmański i jest od niego bardziej konserwatywny – nie podważa konieczności noszenia zasłony, widzi godność kobiety w jej podporządkowaniu się wszystkim nakazom prawa, przy czym jego reprezentantki domagają się udziału w modlitwach publicznych i innych ceremoniach religijnych oraz religijnego kształcenia dziewcząt; niektóre jego odłamy wchodzą w skład ruchów fundamentalistycznych.

 

Zasadniczą cechą feminizmu muzułmańskiego jest prowadzenie dyskursu na temat kobiety i jej miejsca w społeczeństwie na podstawie tekstów religijnych, przede wszystkim Koranu, hadisów i prawa, chociaż sięga się także po argumenty z dziedziny praw człowieka czy demokracji. Podstawowa teza jest taka, że islam jako religia równości wszystkich ludzi – a zatem także równości kobiet i mężczyzn – i sprawiedliwości nie może być podstawą do uciskania kobiet. Prawo muzułmańskie, które ukształtowało się zasadniczo w IX w., formowało się pod silnym wpływem ówczesnych patriarchalnych tradycji i praktyk. Dlatego w odniesieniu do noszenia zasłony islam jako religia wolności nie narzuca niczego kobietom. Sytuacja kobiet w islamie, z którą mamy do czynienia obecnie, jest wynikiem niewłaściwej interpretacji, a nawet nadużywania religii przez mężczyzn w celu utrzymania patriarchatu. Jedna z najbardziej znanych feministek muzułmańskich, Fatima Mernissi, socjolog z Maroka, w swej fundamentalnej pracy The veil and the male elite, stosując tradycyjną muzułmańską metodologię teologiczną (idżtihad), dowodzi, że najbardziej wrogie kobietom hadisy są interpretowane poza kontekstem lub nie są autentyczne i zostały sfabrykowane dla utwierdzenia przedmuzułmańskiej patriarchalnej konstrukcji społeczeństwa. Dlatego też jako do źródła islamu należy zwrócić się do Koranu. Jego analizą pod kątem myśli feministycznej zajmuje się Amina Wadud (profesor islamistyki)1 w książce Qur’an and women. Nowe podejście do Koranu polega na wyłowieniu tego, co w tej Księdze jest powiedziane na temat równości kobiet i mężczyzn, na prostowaniu obiegowych poglądów na temat koranicznego podejścia do kobiet, wynikających z niewłaściwej interpretacji tekstu objawionego, a także na wyjaśnianiu tych wersetów, które odnosiły się do konkretnej sytuacji społecznej z czasów Proroka i muszą ulec reinterpretacji w nowym kontekście historycznym.

 

Są także feministki – należy do nich Aziza al-Hibri (filozofka i profesor prawa) – które zajmują się konkretnie prawem muzułmańskim, szariatem i jego reinterpretacją na podstawie m.in. osiągnięć pierwszych dwóch badaczek. Inny temat badań stanowi historyczny rozwój myśli prawnej i teologicznej w nurcie patriarchalnym oraz egalitarystycznym – tym z kolei zajmuje się m.in. Leila Ahmed (pochodząca z Egiptu, profesor Uniwersytetu Harvarda), autorka książki Women and gender in Islam. Wymienione tu kobiety są uczonymi, teolożkami i wykładowczyniami na różnego rodzaju uczelniach.

 

Także w Iranie współcześnie toczą się feministyczne debaty, zwłaszcza na łamach pisma „Zanan” (pers. „Kobiety”), założonego w 1992 r. przez Szahlę Szerkat, gdzie przez uczone kontestowana jest dominacja męskiego duchowieństwa w interpretowaniu źródeł religijnych i stanowieniu prawa.

 

Muzułmanki na terenie Europy zajmują się reinterpretacją źródeł religijnych z własnej perspektywy i w europejskim kontekście. Głoszą na przykład pogląd, że obecnie mężczyźni nie powinni decydować o losie kobiet. Mogli to czynić wtedy, kiedy sami utrzymywali rodzinę, natomiast teraz, gdy w Europie kobiety muzułmańskie także pracują, mają one prawo współdecydować o swoim losie.

 

Na świecie działa także obecnie wiele kobiecych czy feministycznych organizacji muzułmańskich, które jako jedno z głównych swych mediów traktują internet (np. portal maryams.net).

 

Jak się wydaje, właśnie tego typu ruchy oparte na religii i jej źródłach, propagujące dostęp kobiet do wiedzy i praktyk religijnych, mogą skuteczniej niż napominania ludzi z Zachodu przyczynić się do poprawy sytuacji kobiet muzułmańskich.

 

Agata S. Nalborczyk

 

Wyłączne prawa do Leksykonu posiadają: Agata Skowron-Nalborczyk, Agata Marek i Towarzystwo WIĘŹ.

Leksykon "Nie bój się islamu" został wydany w ramach programu wsparcia polityki antydyskryminacyjnej PHARE 2002.

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież