Państwo w Islamie

Tradycja oraz teoria państwa i władzy w islamie sięga VII w., czyli państwa stworzonego przez Mahometa w Medynie, w którym Prorok był nie tylko przywódcą religijnym, ale także władcą państwa. Zgodnie z tą tradycją władza – władza duchowa połączona ze świecką – pochodzi od Boga, opiera się bowiem na prawie o Boskim rodowodzie, a sprawuje ją kalif, czyli „następca Proroka”. Boski charyzmat władzy w państwie spływa w dół od kalifa na wszystkie pozostałe urzędy państwowe. Nie istnieje przy tym podział na funkcje czysto religijne i czysto świeckie, gdyż sprawujący urząd skupia w swym ręku oba te elementy dla dobra doczesnego i duchowego gminy. Jest to zgodne z zasadą, że prawo muzułmańskie obejmuje wszystkie dziedziny życia wiernego – nie istnieje więc w islamie podział na to, co duchowe i na to, co świeckie. Teoria sprawowania władzy stanowi część szariatu, czyli prawa muzułmańskiego.

 

Optymalną realizację obowiązków religijnych przez muzułmanina gwarantuje mu, według wielu tradycyjnych uczonych muzułmańskich, wyłącznie życie na terenie państwa muzułmańskiego, funkcjonującego w oparciu o szariat. Państwa takie nazywane są dar al-islam – „terytorium islamu”. Kraje rządzące się innymi prawami, znajdujące się pod panowaniem niemuzułmańskim, w klasycznej teorii nosiły nazwę dar al-harb – „terytorium wojny”, jako że w prawie muzułmańskim tereny takie znajdowały się w stanie wojny z muzułmanami względnie można było z nimi prowadzić walkę, mającą na celu rozprzestrzenienie islamu. Muzułmanie mogli przebywać poza dar al-islam jedynie czasowo. Inne koncepcje wyodrębniają także dar as-sulh, czyli „terytorium pokoju”, którą to nazwą określa się w prawie muzułmańskim tereny niemuzułmańskie podporządkowane władzy muzułmańskiej, względnie tereny niemuzułmańskie niebędące w stanie wojny z islamem. Inna nazwa takich obszarów to dar ad-dawa, czyli „terytorium misyjne” – tą nazwą określane są tereny niemuzułmańskie, na których prowadzona jest działalność misyjna.

 

Islam powinien być zatem w państwach muzułmańskich zrośnięty ze strukturami państwa. Taki stan rzeczy istnieje w jednych krajach w silniejszym stopniu, w innych w słabszym, ale prawo muzułmańskie zazwyczaj jest podstawą prawa państwowego, zwłaszcza w jego części odnoszącej się do rodziny. Taki przypadek ma miejsce na przykład w Tunezji, gdzie tylko prawo rodzinne jest oparte na islamie, a reszta prawodawstwa ukształtowana jest na sposób świecki.

 

Uważa się przy tym, że sposób organizacji państwa, polegający na rozdzieleniu funkcji państwowych i religijnych, jest sprzeczny z istotą islamu. Należy jednak pamiętać, że koncepcje dotyczące państwa nie są wcale wśród muzułmanów jednolite. Klasyczne teorie, mówiące o jedności władzy duchowej i świeckiej, dotyczyły w dużej mierze muzułmańskiego państwa idealnego, jakiego ich autorzy pragnęliby dla wspólnoty wyznawców islamu. Takie państwo od czasów społeczności Medyny za życia Proroka już się potem nie powtórzyło: w XI w. kalif sprawował władzę duchową, świecką zaś – jego wezyrowie. Obecnie zaś w państwach nazywanych muzułmańskimi funkcjonują rozmaite modele, gdzie faktyczny rozdział religii od systemu państwowego ma miejsce w różnym stopniu. Najdalej w tym rozdziale poszła Turcja, której prawodawstwo państwowe, po zniesieniu kalifatu osmańskiego w wyniku reform Atatürka, zostało oparte na wzorcach świeckich (np. prawo cywilne wzorowane jest na kodeksie szwajcarskim). Jedyną teokracją w sensie muzułmańskim, to znaczy państwem opierającym się wyłącznie na szariacie, jest obecnie Islamska Republika Iranu – jednak ma ona charakter szyicki.

 

Jak pokazuje doświadczenie, możliwe jest też funkcjonowanie islamu w ramach świeckiego państwa europejskiego. Zauważyło to wielu współczesnych myślicieli muzułmańskich, jak Smail Balić czy Tarik Ramadan. Wymaga to jednak pewnych modyfikacji w sposobie funkcjonowania islamu, dostosowania go do prawnych ram danego państwa, ale respektowanie porządku prawnego istniejącego w państwie, w którym się żyje, jest obowiązkiem muzułmanina (m.in. według szkoły hanafickiej). Dopasowanie takie nie jest więc wcale sprzeczne z duchem islamu, który cechuje zresztą znaczna elastyczność. Wprowadza się zatem współcześnie na przykład nowe pojęcia, jak dar al-ahd, czyli „terytorium przymierza”: muzułmanie, otrzymując wizę czy obywatelstwo danego państwa, zawierają z nim swego rodzaju pakt, który nakłada na nich obowiązek respektowania obowiązującego tam porządku prawnego. Inny termin to dar asz-szahada – „terytorium dawania świadectwa”.

 

Wolność religijna zagwarantowana w konstytucjach państw europejskich stwarza muzułmanom dobre warunki do praktykowania ich własnej religii, a przez oderwanie od władzy i posądzeń o uleganie jej, może dawać nawet lepsze warunki rozwoju duchowego niż w krajach pochodzenia.

 

Agata S. Nalborczyk

 

Wyłączne prawa do Leksykonu posiadają: Agata Skowron-Nalborczyk, Agata Marek i Towarzystwo WIĘŹ.

Leksykon "Nie bój się islamu" został wydany w ramach programu wsparcia polityki antydyskryminacyjnej PHARE 2002.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież